To był niesamowity dzień.
Dzień wypełniony po brzegi przez karmienie piersią.

Mówi Kasia Szpaczek, na co dzień doula i doradca chustowy:

„Pomysł zrodził się z potrzeby spotkania się z kobietami, które uważają, że karmienie jest cudowne, które celebrują w ten sposób macierzyństwo. Chciałam żeby było domowo i naturalnie.
I okazało się że to „naturalnie i domowo” jest zachwycające, genialne w swojej prostocie. Siadam, karmię i jest nam wyjątkowo, ciepło, przyjemnie. Mamy nasz moment.
Dziewczyny które były sobie obce, poczuły w tym mieszkaniu więź ze sobą.
Dla mnie nie było sesji, było przemiłe przedpołudnie w gronie innych matek, które od czasu do czasu oddalały się, żeby usiąść wygodnie w fotelu i pokarmić. Marcin robił zdjęcia jakby przy okazji.
W powietrzu unosiła się prolaktyna i oksytocyna – to widać na tych zdjęciach. ”

A tu już same Mamy:
„Przyjechałam bo uwielbiam każdego rodzaju sesje zdjęciowe, chciałam poznać inne mamy i wyrwać się z domu. Atmosfera była wspaniała, taka domowa, a efekty jeszcze lepsze, bo zdjęcia zwalają z nóg. Jednak najbardziej spodobała mi się inicjatywa. Większość ludzi karmienie piersią traktują jako temat tabu, innych ono nawet brzydzi, a to jest czysta w swej postaci natura a do tego ogromnie piękna ukazująca niezmierną miłość matki do swojego dzieciątka.”
„Przyjechalam na zaproszenie Kasi, pełna obaw, bo karmienie jest dla mnie intymne. Atmosfera fantastyczna, Ania super profesjonalna, Marcin uroczy, dowcipny i bardzo ciepły. A w studio zadziała się magia ! Moja córeczka i ja mamy cudowną pamiątkę, zdjęcia są fantastyczne !!!”
„Dla mnie karmienie piersią jest przekazywaniem miłości. Na tych zdjęciach widać, jak bardzo jest to piękne i radosne.”

W przygotowaniu sesji pomogły nam wizażystki Anna BierMarzena Bubiak.

A teraz zapraszam do przygotowania sobie filiżanki kawy, włączenia muzyki i powolnego zanurzenia się w świat pełen matczynej czułości.
Jeżeli chcecie zobaczyć więcej, wystarczy kliknąć na dowolnym zdjęciu 😉