To był naprawdę piękny dzień, wszystko jak wymarzone – słoneczny, pogodny, z lekkim wiaterkiem. Ania i Maksym ślubowali sobie w skromnej, drewnianej kaplicy na Dębowcu, później porwali nas na wesele w Kasztanowym Dworze w Cieszynie.
Tak niedawno spacerowaliśmy sobie w trójkę po górach (tutaj nieco zdjęć w tej wycieczki), a tu nagle Ania i Maksym już są małżeństwem. 
Szybko to minęło, ale jeszcze szybciej mijał czas na ich weselu.
Zresztą zobaczcie sami!

A w tle utwór, który zabrzmiał jako pierwszy w tym dniu, tym razem w bardzo kameralnej wersji – mam nadzieję, że Ani i Maksymowi też się spodoba:)

 

 

Comments

comments