To była naprawdę fajna wycieczka 🙂
Ja dorobiłem się miejsca na grupowym portrecie, odwiedził nas niespodziewany gość, a kozy się ukryły.
Ciekawe, kto je teraz znajdzie? 
Zapraszam w dzień pełen delikatnej, ciepłej miłości…

 

Comments

comments